„Szeptacz” Alex North

alex north szeptacz-recenzja

„Szeptacz” Alexa North’a to najgłośniejsza premiera ubiegłego roku i moja pierwsza styczność z thrillerem. Powód był prosty, tyle osób mi ją polecało, że w końcu się skusiłam. Interesujący wydawał mi się fakt, że inspiracją „Szeptacza” była informacja od syna autora, że „bawi się z chłopcem mieszkającym w podłodze”. Pomysł ten został wykorzystany również w powieści. Czy było warto? Czy się bałam?

„Szeptacz” – zarys fabuły thrillera

Pisarz Tom Kennedy nie potrafi pogodzić się z nagłą śmiercią żony. Tęsknota za nią staje się szczególnie dotkliwa w momentach, gdy nie może znaleźć wspólnego języka ze swoim synem. Obaj mają nadzieję, że zmiana otoczenia pozwoli im uporać się z traumą. Przeprowadzają się do Featherbank, by zacząć wszystko od nowa. Jednak miejscowość ma swoją mroczną przeszłość. Dwadzieścia lat wcześniej seryjny morderca zamordował tu pięciu kilkuletnich chłopców. Prasa nadała mu przezwisko Szeptacz, ponieważ w nocy miał w zwyczaju szeptać pod oknami swych ofiar.

Książka zaczyna się od wielkiej akcji poszukiwawczej zaginionego chłopca. Policja widzi podobieństwo śledztwa do sprawy Szeptacza. Czyżby koszmar sprzed lat powrócił?

Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę …

Powieść Alexa North’a powoli odsłania wszystkie zakulisowe historie, traumy bohaterów i tajemnice miasteczka. Autor wypełnia luki w opowiadaniu, a także maluje portrety postaci, z każdym rozdziałem stopniując napięcie. Parapsychologiczne elementy wprowadzają niepewność i niezwykle mroczny klimat. Według mnie autor jest fantastycznym rzemieślnikiem. Reguły gatunku ma opanowane do perfekcji. Potrafi wciągnąć czytelnika w przedstawiony na kartkach papieru świat, pozostawić w poczuciu, że „musimy” przeczytać kolejny rozdział i poznać kto naprawdę jest tym złym.

„Szeptacz” to w mojej opinii nie tylko niepokojący thriller. To jednocześnie emocjonująca i momentami rozdzierająca historia o śmierci, stracie oraz tym, jak wszystkie życiowe sytuacje czy traumy mogą wpłynąć na psychikę człowieka. Przez to mamy mieszany stosunek do bohaterów – w jednej chwili ich nienawidzimy, a w drugiej wykazujemy współczucie.

Jedynym minusem jest dość skomplikowana narracja, przez którą będąc w środku mrocznej historii, zostajemy przerzuceni w kolejnym rozdziale w inną scenę. Często trzeba się mocno skupić, żeby odnaleźć się w nowej sytuacji.

Czy polecam tę „Szeptacza” Alexa North’a?

„Szeptacz” to w mojej ocenie dobra powieść grozy, która zostaje z tyłu naszej głowy już na zawsze. Ma w sobie coś mrocznego, zagadkę kryminalną, niepokojący klimat, elementy parapsychologiczne i świetnie zarysowaną warstwę psychologiczną. Autor trzyma nas w napięciu do samego końca, rozpoczyna wiele wątków, ale wszystkie zbiegają się w całość na końcu. Ma niezwykły dar utrzymywania atmosfery tajemniczości i grozy. Niby z każdą stroną jesteśmy bliżej rozwiązania zagadki, ale jednak nigdy wystarczająco się nie zbliżamy do poznania prawdy. 

Czy polecam „Szeptacza”? Zdecydowanie jest to pozycja dla lubiących się bać. Muszę przyznać, że interesuje mnie temat kryminalnych zagadek, profilowania i tego co siedzi w umyśle złoczyńcy, ale ta książka od samego początku wprowadziła mnie w poczucie niepokoju oraz lekkiego przeszywającego dreszczyku. Przed snem kilkakrotnie sprawdziłam czy drzwi są zamknięte, ponieważ …

„.. jeśli drzwi nie zamkniesz w porę,
szeptać zacznie ktoś wieczorem.

Jeśli na dwór wyjdziesz sam,
złego pana spotkasz tam.

Jeśli okno uchylisz choć trochę,
pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem.

Jeśli jesteś sam i miewasz się źle,
pan Szeptacz na pewno odwiedzi cię
!”


Źródło opisu fabuły – https://muza.com.pl/sensacja-kryminal/3314-szeptacz-9788328712508.html

Zobacz podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *