Popularne regionalizmy łódzkie

stajnia jednorozcow

Dziś ciekawostka językowa bliska mojemu sercu. Czy będziecie wiedzieć co zrobić, kiedy zapytacie się łodzianina, gdzie można kupić bilet miesięczny, a on odpowie: „migawkę kupisz na krańcówce, koło Manu. Wracając weź angielkę lub żulika w foliówce„. Jeśli nie, to zachęcam do przeczytania poniższego artykułu o łódzkich regionalizmach.

Czy tego chcemy, czy nie, regionalizmy często mogą zdradzić nasze pochodzenie, nawet jeżeli się z nim nie obnosimy. Niektóre słowa, z którymi spotkamy się w danym regionie, mogą być na tyle unikalne, że nie usłyszymy ich nigdzie indziej. Osobiście, dopiero na studiach polonistycznych dowiedziałam się, że wyrazy, które były dla mnie normalne, ku mojemu zaskoczeniu, okazały się typowym regionalizmem.

Z jakich regionalizmów słynie Łódź?

Cechą charakterystyczną wymowy łodzian, którą często zauważam również u siebie, jest między innymi pomijanie zmiękczeń w końcówkach czasowników – kompe się, robiom, chodzom, widziom, som. Ciekawe, że sama nigdy tego nie słyszałam, dopóki mój chłopak, urodzony w innej części Polski, nie wytknął mi tego.

Innym ciekawym zjawiskiem w tym regionie są słowa opisujące rzeczy dnia codziennego, jednak ich znaczenie rozumiane jest wyłącznie wśród mieszkańców Łodzi. Ich budowa bazuje w dużej mierze na skojarzeniach i historii miasta. Poniżej przedstawiam kilka najpopularniejszych:

  • krańcówka – przystanek końcowy tramwaju bądź autobusu
  • migawka – bilet miesięczny
  • siajowy – towar słabej jakości
  • brzuszek – surowy boczek
  • żulik – chlebek z rodzynkami
  • angielka – długa bułka, która w innych miastach nazywana jest bułką paryską
  • galanty – duży
  • bałuciarz – mieszkaniec Bałut, chuligan
  • chechłać – ciąć tępym nożem
  • pantofle – buty do chodzenia po mieszkaniu
  • gołda – wódka
  • czarne – rodzaj krwistej kiełbasy (według mnie straszna w smaku)
  • papa – bardzo gęsta ciecz
  • taryfa – taksówka
  • zalewajka – zupa z ziemniakami i białym barszczem
  • tytka – spiralnie zwinięty kawałek papieru
  • chynchy – zarośla, krzaki
  • ciekać – biegać, szybko chodzić
  • chichrać – śmiać się
  • trambambula – gra w piłkarzyki – To według mnie jedno z najbardziej abstrakcyjnych łódzkich słów. 
  • lajpo – podbite oko
  • foliówka – reklamówka, torba foliowa
  • na dworzu – zamiast na dworze
  • ekspres – suwak (zamek błyskawiczny)
A ty wychodzisz na dwór czy na pole?

Dziwne nazwy miejsc w Łodzi

Łódź i okolice charakteryzuje wiele skrótów oraz uproszczeń językowych. Lista jest naprawdę długa, dlatego poniżej dzielę się z Wami tymi najbardziej znanymi. Ich wygląd nawiązuje najczęściej do nazwy własnej, lokalizacji lub wyróżniającej cechy:

  • Abramka – ul. Edwarda Abramowskiego
  • Botanik – Łódzki Ogród Botaniczny
  • Buła – Biblioteka Uniwersytetu Łódzkiego
  • Górniak – Górny Rynek, obecnie Hala Targowa Górniak
  • Kochanówka – szpital psychiatryczny im. Józefa Babińskiego
  • Limanka – ul. Bolesława Limanowskiego
  • Lublinek –  Łódzkim Portem Lotniczy im. Władysława Reymonta
  • Lumumbowo – nazwa osiedla akademickiego UŁ
  • Manu – Centrum Handlowe Manufaktura
  • Park Śledzia – Park Staromiejski
  • Park na Zdrowiu – Park im. Piłsudskiego
  • Pietryna – ul. Piotrkowska
  • Skrzyżowanie Marszałków – skrzyżowanie al. marszałka J.Piłsudskiego i al. marszałka E. Śmigłego-Rydza
  • Wieża Babel – Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców na osiedlu akademickim
  • Wodniak – Plac Zwycięstwa w Łodzi
  • Zielony Rynek, Barlicki Rynek – Plac Norberta Barlickiego

Region łódzki charakteryzuje się bardzo ciekawymi nazwami, które w wielu przypadkach są niezrozumiałe tylko dla mieszkańców tego województwa. Jeśli zaciekawił Was ten wpis lub mieszkacie w mieście z równie ciekawymi nazwami, dajcie znać w komentarzu.


Zdjęcie: https://www.polskieradio.pl, https://www.facebook.com/zaznajlodzi/

Zobacz podobne posty

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *