„Bieganie. Kobieca strona mocy”

bieganie kobieca strona mocy - recenzja

Już niedługo początek nowego roku, a co za tym idzie, moc postanowień. Myślisz, że będziesz więcej ćwiczyć? Mniej jeść fast-foodów, a może zapiszesz się na kurs?

W tym czasie wiele osób decyduje się się rozpocząć swoją przygodę z bieganiem. Jak się do tego zabrać z głową?

Szukając odpowiedzi, wpadła mi do ręki pozycja „Bieganie. Kobieca strona mocy” Anny Pawłowskiej – Pojawy od wydawnictwa Samo Sedno. Muszę przyznać, że przeczytałam ją jednym tchem. Rzeczywiście wciąga i niezmiernie ciekawi. To z pewnością jeden z najlepszych poradników o bieganiu. Dla początkujących? Otóż nie! Wielu biegaczy z biegiem czasu traci początkową motywację i zapomina o najważniejszym : sport to nie tylko ciężka praca na treningach, ale głównie zabawa.

Z książki można dowiedzieć się wiele potrzebnych informacji, gdy postanawiamy zmienić swoje życie i zacząć biegać. Na początku dowiesz się jak zbudowane są nasze ciała, w jaki sposób biegamy i czym różnimy od mężczyzn w kontekście sportu. To bardzo przydatne spostrzeżenia, które mogą zmienić postrzeganie płci w biegach długodystansowych i sprintach.

W kolejnych rozdziałach znajdziecie to, na co czekacie, czyli jak dobrać odpowiednie buty, strój i zaplanować swój pierwszy start. Każdy znajdzie coś dla siebie. Nie ważne czy chcemy biegać dla siebie, przebiec 10 kilometrów czy sprawdzić się w ultramaratonie. Tutaj dowiesz się jak wyglądają zawody, co trzeba ze sobą zabrać, by ten dzień był wyjątkowy.

Co mi się najbardziej podoba w tej książce to brak planów treningowych, których jest mnóstwo w innych lekturach. Każdy z nas jest inny, ma inny tryb życia i obowiązki. Nie zawsze da się je wykonać z taką precyzją, jak jest w planie. Dlatego warto słuchać swojego ciała. Wiele osób myśli, że bieganie jest najprostszą formą aktywności. Każdy umie biegać. Takie przekonanie może nas szybko zgubić, więc lepiej zasięgnąć wiedzy w książkach, u fachowców w profesjonalnym sklepie czy znajomych biegaczy.

Autorka na własnej skórze przeżyła wszystko o czym pisze. Jest biegaczką – amatorką, prowadzącą bloga „Ania biega”. W swoim biegowym CV ma wygraną na 23 kilometry w I Kieleckim Biegu Górskim czy pierwsze miejsce w Biegu Wedla. Tak jak większość z nas, godzi codzienne obowiązki, pracę i pasję. Sama podkreśla, że nie jest ona dla swoich odbiorców ani trenerem, ani lekarzem. Występuje tu w roli bardziej doświadczonej koleżanki. Warto korzystać z tych cennych porad i zarażającego optymizmu.

„Bieganie. Kobieca strona mocy” to jak dla mnie obowiązkowa pozycja dla każdego początkującego i średnio zaawansowanego amatora biegania. Zacznij swoją przygodę, która Cię wciągnie i nie będziesz mógł przestać.

Zobacz podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *